W dniu 09.07.2017 odbyły się zawody Tricity Trail w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym z metą w Wejherowie.Do wyboru były 3 dystanse: półmaraton, maraton+ (47km), ultra (80km).

 

Klub 42,2 reprezentowaliśmy na dystansie Maraton + w składzie: Damian Badziąg i Michał Bojanowski, był to nasz pierwszy start w biegach typu trail, a tym bardziej o charakterze górskim, do tej pory maratony biegaliśmy jedynie po asfalcie, tutaj suma przewyższeń na tym dystansie wynosiła ok 1000m.

Wracając do samego biegu, zaczęliśmy bieg ostro i mimo wielu górek i trudnego terenu trzymaliśmy mocne tempo ok 5:15/km do 17km, później niestety nastąpiła weryfikacja umiejętności czyli pierwsza bardzo ostra górka pod którą ciężko było podejść, o biegu nikt nawet nie myślał, łydki paliły niewyobrażalnie, nie przypuszczaliśmy, że podejścia mogą kosztować nas tyle energii! Na 18km pierwszy "bufet na bogato”

 - było wszystko: woda, izotonik, cola, banany, krakersy, bułeczki jak od mamy i całe mnóstwo smakołyków których z wrażenia już nie pamiętamy, czuliśmy się jak w niebie. Po zaliczeniu chyba aż 5 minut na tym postoju niestety kilka osób nas wyprzedziło, ale My biegamy przecież po to by jeść!

Ruszyliśmy w dalsza drogę, było coraz ciężej, coraz więcej ostrych gór! Zaczynały się pierwsze kryzysy podczas których nawzajem się wspieraliśmy. Kolejny postój był na ok 36km: ponownie mieliśmy "dłuższy postój" niestety kolejni rywale wyszli przed Nas. Na punkcie był znak że przed nami jeszcze 11km, ruszyliśmy powoli, było ciężko, przypomnieliśmy sobie że wg informacji od organizatora na 40km czeka nas niespodzianka - różnie sobie ją wyobrażaliśmy, wiadomo wyobraźnia w trakcie biegu działa znakomicie. W miejscu gdzie miała czekać miła niespodzianka ukazała się esencja biegów górskich- kolejna ostra i błotnista góra! Załamka! Do mety pozostało 7km i był to najtrudniejszy odcinek biegu, od tego miejsca wchodziliśmy pod górę żeby z niej zejść, wiadomo gdzieś trzeba uzyskać obiecane przewyższenie 1000m, mieliśmy kolejne kryzysy, które udało się przezwyciężyć. 

Do mety dobiegłyśmy razem na 44 miejscu na 176 uczestników. Uważamy, że to świetny wynik jak na debiut, który wzbogacił nas o nowe doświadczenia na przyszłość. Impreza rewelacyjnie zorganizowana, wszystko dopięte na ostatni guzik, na pewno tu wrócimy by wyrównać rachunki z dystansem Maraton+, a być może też na trasę biegu ultra.