Duathlon Ustka, Bieg Arasmusa

 

Tomek, Justyna Durzyńscy

W minioną sobotę 16 września w Kiełpinie, nasz klubowicz Tomasz Durzyński wraz ze swoją żoną Justyną wzięli udział w pierwszej edycji Biegu Dla Par  organizowanego podczas Biegu Arasmusa.

Bieg ten polegał na tym, że małżonka musiała być noszona techniką tzw. „na barana”, przez swojego partnera, który miał do pokonania w ten sposób dystans 300 metrów. Po pierwszej serii biegów nasza para dostała się do finału z pierwszej pozycji, w finale natomiast zajęli III miejsce.

„Była to dla nas świetna zabawa, w przemiłej atmosferze, pełna pozytywnych emocji podczas której udało się nam stanąć na podium i zająć bardzo dobre
dla nas III miejsce, takie osiągnięcie na pewno zachęci nas do kolejnego udziału w biegu w przyszłym roku.

 

Michał Bojanowski

3. Bieg Arasmusa na dystansie 5km w Kiełpinie k/Kartuz.

Był to mój drugi start na tak krótkim dystansie, zdecydowanie bardziej jestem długodystansowcem i im dłuższy dystans tym lepiej się czuje J .

 

Trasa prosta, płaska, oprawa biegu  i organizacja na najwyższym poziomie- wszystkie te cechy sprawiają iż pewnie tutaj wrócę w następnych edycjach. Uzyskałem czas 00:18:53 co jest obecnie moim nowym PB z którego jestem bardzo zadowolony.

Damian Badziąg

Start w 3 Biegu Arasmusa, niestety nie wyszedł tak jak sobie to wyobrażałem. Do tych zawodów przygotowałem plan treningowy, który miał na celu poprawienie szybkości i wykonałem go w 99%, jadąc do Kiełpina przygotowany byłem na solidny wycisk. Dotarlem w miejsce zawodów 2 godziny przed startem, więc miałem chwilę, by zaplanować strategię na bieg i przed godziną 16 byłem gotów w strefie startowej. Pierwsze 2 kilometry pobiegłem zgodnie z założeniami i zapowiadało się na wynik poniżej 19:30, niestety wtedy rozwiązał mi się but, chip odczepił się, musiałem czekać, aż czołówka przebiegnie z nawrotu w stronę mety, abym mógł podnieść co moje i dalej biec. Pierwszy raz założyłem chip na pierwszą pętelkę buta, jakoś nieudolnie, tak jak nigdy wcześniej i stało się! Na szybko zamontowałem urządzonko do buta i poleciałem dalej, powtarzając sobie w głowie: "przecież to nie koniec świata, można odzyskać te kilkanaście sekund"- czułem, że mam z czego przyspieszyć. Pech! But wiązany na prędce znów się rozsznurował! Drugi raz!!! Pozostało związać but jak należy i dobiec do mety z honorem. Czas 20:06 na pocieszenie, zdecydowanie poniżej moich oczekiwań, ale każda porażka jest idealną nauką i w przyszłości będę unikał takich błędów. Bieg Arasmusa to super impreza, z pompą i nie piszę tego jako ambasador, lecz jako biegacz, który dobrze się bawił mimo braku szczęścia na trasie. W czasie biegu odbywała się też zbiórka na cele charytatywne co nadaje bieganiu większy sens. Organizatorzy postarali się bardzo i zrobili wielki bieg w małej miejscowości, który polecam. Czekam już na kolejną edycję, żeby wyrównać rachunki z "kiełpińską piątką".

Izabela, Krzysztof KoiszewscyJuż trzeci rok z rzędu razem z Izą pobiegliśmy w Kiełpinie w Biegu Arasmusa na dystansie 5-ciu km. Sam bieg usytułowany był w samym sercu Kaszub na stadionie miejskim, a trasa dośc szybka po twardej nawierzchni. Miło jest tam wracać, tymbardziej jak co roku poprawiamy tam  swoje rekordy życiowe na tym dystansie Iza ukończyła bieg z czasem 21:47 , a więc o ponad 1,5 minuty szybciej niż w poprzednim roku, a mi do złamania 20 minut zabrakło tylko 2 sekundy Cóż.. zegar okazał się szybszy, ale pozostało świetne wrazenie , samopoczucie i oczywiście rachunki do wyrównanie w kolejnym roku .

 

Marek Andryskowski

W dniu 16 września 2018 w Ustce organizowany był Duathlon

 

tzn. 5 km bieg +15 km rower+ 2.5 km bieg. Startowałem po raz drugi w takich zawodach po Kobylnicy – Ustka. Założenia były bieg

 

dosyć szybko ale nie na maksa bo biegu jazda na rowerze i tam pojechałem na maksa wiedziałem że tylko tu mogę trochę nadrobić do

 

rywali i poszło dobrze, na koniec bieg i ile mogłem tak ciągnąłem wyprzedzając kilku zawodników. I tak bieg I – 23.11 + rower 34

 

minuty i bieg 12.27// miejsce 52 na 106 startujących i 6 w swojej kategorii.

 

Jestem bardzo zadowolony z tych zawodów bo osiągnąłem to co chciałem nawet z nawiązką. Kolejne zawody przede mną już 6

 

października w Gdańsku.